Obserwatorzy

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

anioł

...uszyłam ją dzięki Agatce:) ...dziękuję kochana za wykrój (korci mnie jeszcze ta z sukienką w groszki).
ostatnio nawet wżięłam się za wiklinę ,i tak oto powstał koszyk oraz postawka do świecznika ,który tak naprawdę jest starym słoikiem o nietypowym kształcie ( tu znowu ukłony w stronę mego strychu :))

...postanowiłam również wykorzystac suszony bukiet lawendy ,po wakacjach bedzie przecież nowy ,a ten co miałam zamist się kurzyc ,wylądował w lnianych poduszeczkach i cudnie nęci mnie swym zapachem ,mmmmmm.....
a to 3 stokrotusie od mojego synusia :)

i jeszcze szkatułka z malusim transferem .... pozdrawiam w ten cudny dzionek  :)

niedziela, 1 kwietnia 2012

COŚ DLA SIEBIE

Doniczek -takich zwykłych starych ,glinianych u mnie dużo ,pomyślałam że transfer będzie ok i wyszło mi nawet nawet ..... nieźle.No i jest pierwszy wianek ,uszyty z lnianych materiałów,myślę że na jednym się nie skończy:).Ach zapomniałabym że jest też moja pierwsza broszka ,robienie jej sprawiło mi wiele frajdy ... pozdrawiam serdecznie i zapraszam do obejrzenia moich wczorajszych ``wykonów``:)



 OSTANIO POKAZAŁAM MOJE RODZINNE SKARBY ,WIEC DODAJE JESZCZE JEDNĄ PAMIĄTKĘ Z DZIEDKOWEGO DOMKU